5/11/2015

Koral L'oreal :) czyli Color Riche Extraordinaire Liquid Lipstick

Zazwyczaj uważam, iż kupując w regularnych cenach kosmetyki z firmy L'oreal przepłacamy. Owszem, są dobre ale czy na tyle by za błyszczyk dać 50zł?...Po polsku nosi to nazwę eliksiru do ust w płynie.   Co innego jak dostaniemy taki prezencik. Ja miałam to szczęście:) Już pokazuję o czym dziś się rozpiszę.
No dostać coś takiego to czysta przyjemność! Eleganckie i pięknie się prezentujące opakowanie. Na pierwszy rzut jestem kupiona ;)

Aż chce się używać;) A to nie koniec.
Dziś jak nigdy mam ochotę na recenzje w postaci litego tekstu ale już się opanowuję i wykładam swoje abecadło kosmetyku. :)
APLIKACJA: to jest marzenie. Mięciutki aplikator o dość nietypowym kształcie, powoduje, że chce się używać kosmetyku chociażby tylko z jego powodu! Zdecydowanie ciśnie się na myśl stwierdzenie, że ktoś zadbał w każdym calu o nasze usta :D Aplikator jest wystarczająco precyzyjny by zaznaczyć kontur ust.
CENA: mmmm... ok. 52zł w cenie regularnej. Warto polować na przeceny.
OPAKOWANIE: eleganckie, luksusowe bym nawet rzekła. Szminkę dostałam jako prezent i się ucieszyłam jak na srokę przystało widząc takie cacko. Co prawda nie zobaczymy ile kosmetyku jest jeszcze wewnątrz ale kto by się tam przejmował ;)
FORMUŁA: ah... gęsta, treściwa, odrobinę klejąca ale nie w złym sensie. To nie jedna z tych, które się nam ciągną nałożone na usta lecz raczej ta dająca gwarancję długotrwałości. Nie wysusza ust i najważniejsze przy tak intensywnych kolorach: nie wylewa się poza obrys warg!
KOLOR/PIGMENTACJA: mój kolor to 201 Rose Symphony. Powiedziałabym, że to koral bardziej wchodzący jednak w róż. Nie robi smug, pigmentacja jest tak dobra, że szminka maskuje nasz naturalny kolor ust za jednym pociągnięciem i wręcz lekko zabarwia wargi. Kosmetyk ma w sobie maluteńkie drobinki ale są tak niezauważalne (wielkości pyłu), że siedziałam minutę myśląc co tak odbija światło. Jestem przeciwniczką brokatu zwłaszcza w błyszczykach ale tu nie ma dyskusji o obrzydliwych drobinach i końcowy efekt jest świetny.
TRWAŁOŚĆ: jeżeli nic nie jem ani nie piję to utrzymuje się jakieś 2 lub 3 godziny na ustach. Niestety gdy zaczniemy coś jeść to szminka w trybie natychmiastowym opuści nasze wargi i przeniesie się na np. użytkowany kubek. :P
ZAPACH: słodziutki i przyjemny, nic z rodzaju tych duszących.


Największa wada?
Hmm... Nie mogę chyba wymagać by szminka była nawilżająca i odporna na ścieranie jak beton :P Wymieniam tu regularną cenę. 50zł to przesada mimo wszystko.
Wyjątkowa zaleta?
Możemy nosić mocne kolory a szminka nie ruszy się poza kontur ust.
Podsumowanie.
Dla mnie jako osoby o raczej małych ustach, szminka tego typu to dobre rozwiązanie. Daje ona niesamowity blask odbijając światło i optycznie tym samym powiększając usta. Niestety pewnie nie sprawdzi się podczas wietrznych dni kiedy miałabym ochotę na rozpuszczone włosy bo zdajecie sobie sprawę czym by to groziło. Nie wysusza a wręcz bym rzekła, że chroni przed czynnikami środowiska zewnętrznego. Pigmentacja jest mega! Próżno szukać po aplikacji nieestetycznych maz. Bardzo się cieszę, że miałam okazję ją przetestować. Przypuszczam, że jakiś czas temu sama bym jej sobie nie kupiła. :) Na chwilę obecną jestem jej szczęśliwą posiadaczką.

Ktoś ma bądź poleca inne kolory?

A tu obiecany efekt na ustach.


3 komentarze:

  1. A myślałam, że zobaczę efekt na ustach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie niedługo aktualizacja ;)

      Usuń
  2. Jakoś kolorówki Loreala nie kupuję, ale ten produkt wygląda kusząco - wczoraj własnie oglądałam tutorial Magdy Pieczonki z użyciem tego cuda :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz ucieszy mnie jak dziecko kinder niespodzianka, więc z góry dziękuję;)